Najlepszego ratownika masz już w domu

25 października 2019 | Justyna Dynowska

Dlaczego warto uczyć dzieci udzielania pierwszej pomocy?

 

Każdy rodzic chce jak najlepiej chronić swoje dziecko. Życie pisze jednak różne scenariusze, a historia pokazuje, że nie raz i nie dwa ktoś przeżył tylko dlatego, że jego kilkuletni syn był w stanie telefonicznie wezwać pogotowie. Nawet mały szkrab, odpowiednio uczony poprzez zabawę, zapamięta cenne wskazówki, które nie tylko sprawią, że będzie bezpieczniejszy, ale też mogą zaowocować w późniejszym życiu. Jak nauczyć dziecko udzielania pierwszej pomocy?

Często zdarza się, że rodzice muszą zostawić na jakiś czas dziecko pod opieką innej osoby – członka rodziny, znajomego bądź opiekunki. Każdy rodzic, który przynajmniej raz przeżył taką sytuacje, doskonale pamięta tę myśl: „Czy ten ktoś będzie potrafił pomóc mojemu synkowi, bądź córeczce, jeżeli coś się stanie?” Myślimy bowiem o dzieciach, jako o bezbronnych istotach. Praktyka pokazuje jednak, że w życiu jest dokładnie na odwrót i w sytuacji zagrożenia to właśnie dzieci są tymi, które zachowują zimną krew i potrafią pomóc innym. Oczywiście – jeżeli będą wiedzieć, co należy zrobić.

 

„Ale on jest jeszcze za młody…”

Jednymi z powszechniejszych zdań, które można usłyszeć od rodziców, są te dotyczące zbyt młodego wieku dzieci, żeby uczyć je pierwszej pomocy. Często okazuje się jednak, że już czterolatki radzą sobie z takimi czynnościami jak ocena oddechu, wykręcenie numeru alarmowego i wezwanie pomocy, czy nawet ułożenie w pozycję bezpieczną. Fakt, iż dzieci mogą z powodzeniem zdobywać takie umiejętności, doskonale widać na wszelkiego rodzaju festynach i biwakach rodzinnych, gdzie nie raz można się natknąć na zajęcia z pierwszej pomocy prowadzone są przez na przykład straż miejską, czy wyspecjalizowaną firmę, taką jak Medaid. Ponadto – każdy z pewnością słyszał w wiadomościach, jak dzielna dziewczynka lub odważny chłopczyk uratował/a swoich rodziców, ponieważ pamiętał/a numer alarmowy 112 i był/a w stanie wezwać pomoc np. kiedy jego/jej babcia straciła przytomność. Taki scenariusz jest jednak prawdopodobny tylko w momencie, w którym dziecko od małego uczone jest, jak należy postępować w takich sytuacjach.

 

Wystarczy naprawdę niewiele

Zaskakujące jest to, jak często podczas udzielania pierwszej pomocy wystarczy nawet podstawowa wiedza, by uratować czyjeś życie. Podczas nauki, instruktorzy pierwszej pomocy pilnują, by nie przeładować dziecka informacjami. Zamiast tego skupiają się na tym, by dobrze opanowało ono podstawy: potrafiło ocenić przytomność i oddech, zadzwonić pod numer alarmowy, podać swój adres a także – przekazać dyspozytorowi medycznemu co się wydarzyło. Wszystkie te akcje przeprowadzane są w formie zabawy, a kluczowe informacje podawane są w taki sposób, by najmłodsi mogli je łatwo zapamiętać. Dla przykładu – numer 112 odpowiada ilości ust, nosów i oczu na naszej twarzy. Jeżeli instruktor czuje, że dany młody kursant jest w stanie nauczyć się więcej – pokazują mu jak przeprowadzać resuscytację czy też – przy użyciu specjalnej techniki – układać drugą osobę w pozycję bezpieczną. Chociaż są to podstawy, to niejednokrotnie zdarza się też, że podczas takich zajęć także rodzice, czy opiekunowie uczą się nowych, przydatnych informacji.

 

„Nie bój się, Marcinku”

 

Na postawę w naszym dorosłym życiu, determinujący wpływ ma nasze wychowanie w dzieciństwie. Wraz z wiedzą o tym, jak udzielać pierwszej pomocy, dzieci uczą się jak przełamywać strach, jak działać w sytuacji stresowej oraz jak zachowywać spokój. Poprzez zabawę dziecko poznaje wartości takie, jak zdrowie i życie, dzięki czemu jest ostrożniejsze np. spędzając czas wolny. Warto też przypomnieć, że to właśnie okres dzieciństwa jest tym, w którym nasz mózg najlepiej przyswaja informacje. Wiedza uzyskana w tym okresie zostaje na całe życie, dlatego też warto zainwestować w to, by młody człowiek posiadał zestaw umiejętności, pozwalający uratować komuś życie.

 

Jako pielęgniarka uważam, że umiejętność udzielania pierwszej pomocy, choć bardzo ważna, to często bywa „dziecinnie prosta”. Na swoich szkoleniach zawsze staram się przypominać o tym wszystkim uczestnikom, a w szczególności rodzicom, mam więc nadzieję, że warsztaty z pierwszej pomocy w przedszkolach i szkołach będą cieszyły się rosnącą popularnością. Jeśli jesteś zainteresowany takimi zajęciami dla swojego dziecka, wystarczy odwiedzić piknik rodzinny lub zgłosić się do nas.

 

mini blog