Dziś o:

  • małych, puchatych, miłych pszczółkach
  • wrednych chudych osach
  • milutkich grubaskach trzmielach
  • i osach po kokainie i testosteronie czyli szerszeniach

 

Nie będę się zagłębiał w pozytywną rolę owadów w naszym życiu. Niewątpliwie te latające stwory są nam potrzebne. Ale my tu robimy ratownictwo i skupię się na tej niemiłej stronie życia owadów błonkoskrzydłych.
Zacznijmy od obalenia mitu, który krąży w naszym społeczeństwie od wielu lat powodując zaburzenia snu i działania układu pokarmowego u rzeszy ludzi.
Szerszeń – wspomniana osa po anielskim pyle i cyklu testosteronu. Umówmy się raz na zawsze – użądlenie przez tego, największego z wymienionych, błonkoskrzydłych nie jest bardziej niebezpieczne niż atak pszczoły czy osy.
Owszem – może być bardziej bolesny, ze względu na zawartą w jadzie acetylocholinę, ale ryzyko wystąpienia zagrażającej życiu reakcji jaką jest wstrząs anafilaktyczny jest taka sama (a wg niektórych źródeł nawet mniejsza), niż po kontakcie z innymi latającymi ustrojstwami.
Szerszeń z pewnością robi wrażenie – jest wielki (nawet ponad 2,5 cm), głośny i – nie oszukujmy się – brzydki. Jeśli dodamy do tego opisany powyżej strach, zakorzeniony w naszych umysłach wynik jest jednoznaczny – ten dziad musi być śmiertelnie groźny.

Jak już wspomniałem, szanse na wystąpienie wstrząsu anafilaktycznego mamy praktycznie takie same po każdym użądleniu.
A czym jest ten owiany chmurą magii i tajemnicy wstrząs?
Jest to reakcja organizmu na alergen, która szybko się rozwija i zagraża życiu poszkodowanego.
Wstrząs anafilaktyczny nie powstaje oczywiście tylko w odpowiedzi na jad owadów. Może go wywołać inny czynnik taki jak leki, pokarmy, alergeny wziewne i inne. Ale może być także wynikiem reakcji niealergicznej – np. na zimno.
Objawia się najczęściej zmianami skórnymi (nawet u 90% chorych), dusznością, kołataniem serca, chrypką, nudnościami i wymiotami, kołataniem serca, wewnętrznym niepokojem. Bardzo często dochodzi do znacznego obniżenia ciśnienia tętniczego.
Wymienione objawy najczęściej występują w czasie od kilku sekund do 30 min. Zdarzają się także nawroty objawów nawet do 72h.
Wstrząs anafilaktyczny jest niebezpieczną chorobą, która może prowadzić nawet do śmierci.

Jak udzielić pierwszej pomocy w razie wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego?

  1. Przerwij ekspozycję na alergen – usuń żądło jak najszybciej (pszczoła) podważając je jak najbliżej skóry – nie chwytaj go palcami ponieważ „wyciśniesz”
  2. Jeśli jest dostępna adrenalina (ampułkostrzykawka lub pen) – poszkodowany powinien ją przyjąć domięśniowo. Jeśli nie jest dostępna – patrz pkt. 3
  3. Wezwij Zespół Ratownictwa Medycznego dzwoniąc pod numer 112 lub 999 lub jeśli chory jest przytomny, a SOR jest niedaleko, zabierz go samochodem do szpitala. Poszkodowany nie powinien sam prowadzić samochodu – duże ryzyko utraty przytomności dyskwalifikuje ten rodzaj transportu.
  4. Jeśli dojdzie do utraty przytomności i zatrzymania oddechu prowadź resuscytacje zgodnie z obowiązującymi standardami.

Każdy przypadek wystąpienia wstrząsu anafilaktycznego powinien być konsultowany z lekarzem i obserwowany nawet do 24h ze względu na ryzyko nawrotu objawów.
Ważne aby osoby, u których w przeszłości wystąpił wstrząs anafilaktyczny nosiły przy sobie adrenalinę i potrafiły jej użyć. W tym zakresie powinny być także przeszkolone osoby bliskie.
W przypadku znalezienia gniazda owadów błonkoskrzydłych skontaktuj się z osobą, która zajmuje się profesjonalnie ich usuwaniem.
W przypadku osoby zdrowej nie powinny wystąpić żadne zagrażające życiu objawy, nawet po kilkunastu użądleniach osy, pszczoły, trzmiela czy szerszenia.

Pamiętaj jednak, że gniazda tych owadów mogą mieścić nawet kilka tysięcy wkurzonych zabijaków. Tak zmasowany atak może skończyć się dla osoby usuwającej gniazdo bardzo kiepsko.

Grzegorz Majsner